Brulion.Hrubie.pl
Brulion
worek w oknie to znak rozpoznawczy - uwaga tu mieszka wiocha , chłop żywemu nie przepuści
w trzecim pokoleniu przejdzie im to i plastikowe kwiatki i nienawiść do drzew przycinanych na kołki w płocie bo to pięknie wygląda sosna i brzoza przycieta w połowie , komuna rozpoczeła ale nie dokończyła dzieła przeobrażania chłopa w inteligenta
Autor: kizior
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-18 00:09:47
a tak na marginesie - czy znacie kogoś kto wiesza na oknach worki, żeby odstraszyć jaskółki? Ja znam parę takich gospodyń, które wypędziły te ptaszki, bo nie chciało im się ptasich goovien sprzątać z parapetu - może zamiast narzekać na Samorząd to samemu uderzyć sie w pierś?
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-17 14:23:40
Ludzie już zaczynacię jęczeć. Ja jak byłem ostatnio w hrub to pojechałem do Mrówki, kupiłem kilka moskitier i już bedzie można spać przy otwartym oknie. Są preparaty do smarowania okien, zeby dodatkowo odstraszało to owady.
W razie wyjścia na dwór mam Off i długie dresy.
Na Miasto nie ma co liczyć bo ma ważniejsze wydatki związane z ładowaniem kasy m.in na mieszkania socjalne.
Poza tym uważam że Hrubieszów ma takie położenie geogr, że to trucie komarów z samolotu nie przyniesie zbytnio efektu. A znając życie to ogłoszenie przetargu na "odkomarzanie" gdzie jedynym kryterium bedzie niska cena - dodatkowo przekreśla sens takich czynności.
Więc umiesz liczyć - licz na siebie
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-17 14:18:55
Może oszczędzają energię aby za te pieniądze wytruć komary?
Autor: B**
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-17 13:38:56
Już niebawem powrócą zgryźliwe komarzyce. Ciekawe czy w bieżącym roku Miasto zawczasu zostanie "odkomarzone" przy pierwszym wylęgu, czy nauczony doświadczeniem Samorząd zarezerwował na ten cel środki w budżecie, czy też mieszkańcy mają zamgławiać się we własnym zakresie?
Kolejna sprawa to kwestia oświetlenia miasta od zmierzchu do świtu - są jakieś wiadomości?
Autor: Thomae
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-17 12:07:15
Analiza: "pracuję w laboratorium nawozów sztucznych, na własny koszt zrobiłem analizę soli wypadowej. Poniżej przedstawiam skład: NaCl min 94,6 % H2O max 0,2 % SO42 - 5,2 % K4Fe(CN)6 - 31 mg/kg pH 5-9 najgorsze świństwo to żelazocjanek potasu, substancja rakotwórcza przy systematycznym spożywaniu.
Autor: mik
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-16 19:02:22
"
BYŁY HR.A DLACZEGO TO PISZE, MOŻE KTOŚ SIĘ ZASTANOWI, MOŻE KTOŚ ZLEKCEWAŻY, JEGO SPRAWA. INFO PISANE PRZEZ INTERNAUTÓW, WIĘC JA IM WIERZE.
Autor: mik
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-16 18:56:38
I tak o to, tropiciele afer doszli do sedna. Znana firma produkowała (a być może i dalej to robi), zupki dla dzieci, wyłącznie z MOM, soląc je oczywiście, solą wypadową.
Oczywiście nie przeszkadza to dorosłej części hrubieszowian, którzy i tak żywią się, wyłącznie kupowanymi na promocjach filetami z drobiu.
Autor: łowca jeleni
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-16 16:14:54
Czyli zarówno w "aferze solnej" jak i tymi przekrętami z MOM nie chodzi o zdrowie tych co zjadają te produkty tylko o biznes, o to kto bardziej oszuka klienta, komu uda się jak najwięcej zarobić, przy jak najmniejszych kosztach.
Konkurencja pisze artykuły, ze to trucizna, ale jakby wpadła na ten pomysł pierwsza to z pewnością sama by go wykorzystała. Ta niby troska o zdrowie konsumenta ma na celu tylko i wyłącznie wykończenie konkurenta, który po prostu "wpadł" z jakimś przekrętem nagłośnionym przez media
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-16 08:26:09
Były hrubieszowiaku,
Co do MOM to mi chodziło o to, że stosowane są wobec konsumentów różne kryteria.
Nestle - jak się okazuje - stosował w polskich produktach MOM, a w innych państwach nie (co do eksperta Nestle: http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8951717,Koniec_afery_sloiczkowej__Gerber_zmieni_recepture.html).
Nie było to z tego co wiem niezgodne z prawem. Było po prostu pokazanie, że traktują Polaków jak jakąś niedorobioną kolonię i w zamian za złoto oferują paciorki. Szczególnie parszywe, że w produkcie specjalnie dla małych dzieci. Ale (chyba) - zgodnie z prawem.
Sól była dystrybuowana niezgodnie z prawem. To znacząca różnica.
Ale tu i tu te firmy zachowały się nie w porządku. Nestle - Gerber, znana i szanowana (przynajmniej do tamtego czasu) firma, chyba najważniejsza w tych obiadkach, tak, że ludzie nie czytają składu tylko ufają, że tak poważna firma nie będzie się zachowywać jak przekupa na bazarze sprzedająca śmierdzące jajko. A te firmy od soli oszukiwały klientów, ale tez szkodziły uczciwym konkurentom.
PS
Wg mnie marketingowo byłoby dla Nestle-gerber przemilczeć moją wypowiedź, zresztą o charakterze dygresji do sprawy soli, niż do niej zamieszczać jakieś oświadczenie. Teraz może dyskusja potoczyć sie w stronę Gerbera, a ominąć sól. Chyba, że to jakiś PRowiec firmy od soli zamieścił oświadczenie Gerbera, to rozumiem :P
PS 2
Nie rozumiem jak można poinformować o debacie na burmisrza na brulionie i się podpisać MRM, czy też oświadczenie "w imieniu marki Gerber i firmy Nestle" podpisać Ekspert Nestle (jakim prawem przemawiasz w ich imieniu!? jeśli jesteś upoważniony, powołaj się chociaż na podstawę!). Przecież to nieobyczajne.
Autor: F.a.s.d.
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 21:19:59
srutututu , panie ekspert
Autor: kizior
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 18:32:15
srutututu , panie ekspert
Autor: kizior
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 18:31:44
W imieniu marki Gerber i firmy Nestlé pragniemy wyjaśnić, że mięso oddzielane mechanicznie nie jest obecnie wykorzystywane w żadnym produkcie Gerber. Składnik ten, spełniający wszelkie normy żywności dla niemowląt i małych dzieci (czyli, zgodnie z wymaganiami UE dla takiej żywności, wytwarzany tylko z korpusów drobiowych i jako surowiec spełniający wymagania obowiązujące dla mięsa świeżego), wchodził w skład - widniejący na etykiecie - dwóch z naszych monoskładnikowych produktów mięsnych, od momentu wprowadzenia ich na rynek w 2003 roku. Mięso oddzielane mechaniczne było używane jedynie w tych 2 produktach (słoiczki z mięsem z indyka i kurczaka) w celu poprawienia ich tekstury i zawsze było przygotowywane zgodnie z polskimi i europejskimi surowymi standardami żywności dla niemowląt i małych dzieci. Jednak, ze względu na pojawienie się pewnych kontrowersji, które wywołała obecność tego składnika w styczniu 2011 roku wśród naszych niektórych konsumentów, firma postanowiła wycofać go ze składu i na początku ubiegłego roku receptury tych dwóch produktów zostały zmienione.
Ponadto warto podkreślić, że produkty Gerber sprzedawane w Polsce są produkowane głównie z polskich składników według polskich receptur w zakładzie produkcyjnym w Rzeszowie. Wspomniane produkty monoskładnikowe z mięsem z indyka i kurczaka nie były i nie są sprzedawane w krajach Europy Zachodniej bowiem marka Gerber w tych krajach w ogóle nie jest obecna. Natomiast jeżeli produkty Nestlé eksportowane są na różne rynki to firma zawsze stosuje takie same, wysokie standardy w stosunku do tych produktów, bez względu na kraj przeznaczenia.
Autor: Ekspert.Nestlé
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 16:47:20
MOM to główny składnik parówek, pasztetów i wszystkiego co jest napisane że jest drobiowe. Nie da rady tego wyeliminować z diety, bo przeważnie dzieci to wolą od np swojskiego boczku. Jedyne co można zrobić w tym kierunku to patrzeć na etykiety i kupować to co ma np 20% MOM a nie 70%.
Ale tutaj też muszę się wyłamać - bo także ktoś to dopuścił do jedzenia i jako-takie szkodliwe nie jest - patrząc po składzie MOM-u to zbiera na wymioty. Ale zauważ: jelita - zjadasz pod inną postacią w kiełbasie, kopyta i kości - składnik żelatyny, galaretek itp, skóra i inne flaki - to sie dodaje nawet do swojskiego pasztetu. Z piórami to nie wiem do końca czy wchodzą do MOM - może same pałki piór albo coś co siedzi głęboko w skórze i nie opłaca się oddzielać - ale świńską skórę z włosami też niektórzy jedzą i żyją ;)
Więc nie demonizuj - owszem MOM to sam syf i resztki ale moim zdaniem gorsza jest ta cała chemia, którą ludzie zjadają w pięknych filetach drobiowych albo soczystym schabie z supermarketu - i tutaj nikt nie podnosi głosu, jak jest promocja to ludzie kupują po 20kg schabu (sam widziałem) - i tam nikt sie nie zastanawia czy to zdrowe
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 07:43:35
Np. jakiś czas temu takie małe papki-obiadki dla dzieci i to jakiejś bardzo znanej firmy (tylko Gerber mi się kojarzy, ale pewien nie jestem) okazało się, że są przygotowywane z MOM, czyli najgorszego syfu z "mięsa" (kopytko, pazurki, piórka, jelitka), które nie może zostac zakwalifikowane jako mięso. I na całą Europę zachodnią ta marka sprzedawała z normalnego mięsa, a do Polski MOM.
Jak życ, panie premierze i wszyscy święci, poza tym, że krótko?
Autor: Fasd
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 00:49:45
Jak dla mnie sprawa jest prosta. Prawo dopuszcza, aby w soli spożywczej składnika X (szkodliwego) było nie więcej niż powiedzmy gram na kg soli (zupełnie przykładowo).
Dlaczego akurat taką ilosc uznano za dopuszczalną - musimy ufac, że jakaś mądrosc w tym była. Ustawodawca oparł się na czyjejś ekspertyzie, która tę ilosc wskazała.
Ci przedsiębiorcy, którzy tę gorszą, drogową czy jaką tam, sól, sprzedawali jako spożywczą, dopuszczają się 1. złamania prawa, 2. są nieuczciwi wobec konkurentów, który nie łamią prawa i 3. ryzykują, że ludziom się nic nie stanie - ale zupełnie intuicyjnie.
Tu nie chodzi o tylko sól, której trzeba by zjesc pewnie worek, żeby cokolwiek odczuc. Ale ziarnko do ziarnka: trochę trefnej soli, trochę innych trefnych i żyjemy średnio 5 lat krócej niż bardziej cywilizowane narody...
Autor: Fasd
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-15 00:45:46
solę kanapki solą spożywcza a nie drogową z takiego samego powodu co słodzę herbatę cukrem kryształem a nie wrzucam kawałka buraka z resztkami ziemi.
Chodzi o samą obróbkę, i to, żebym na kanapce nie miał jakiegos kawałka kamienia, nikt nawet w soli warzonej nie zagwarantuje ze skład nie będzie taki sam jak w tej drogowej.
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-14 19:16:57
Były hrub Czyli wg. Ciebie jeśli sól drogowa nie jest zbytnio szkodząca to po co kupujesz normalną sól w sklepie? Możesz kupować śmiało drogową sól i używać jej w kuchni bo przecież inne rzeczy są bardziej szkodliwe a i parę groszy Ci zostanie.
Masz rację, że syf w obecnych produktach kupowanych w marketach jest przerażający nie zależnie od tego w jakim markecie kupisz wędlinę. Tam zasada jest prosta kupić jak najtaniej mięso, które w promocji i tak wszyscy wezmą niezależnie od tego jaki to syf byle by ładnie podać
Autor: Tedi
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-14 14:58:24
goowna tez można dodać bo nie truje
Autor: kizior
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-14 10:03:13
Mik nie za bardzo rozumiem celu tego co poniżej napisałeś. Jakoś ludzie jedli tą sól i nic się im nie stało. Sól wypadowa od zwykłej soli kuchennej różni siętym ze ma zanieczyszczenia w postaci jakichś zmielonych kamieni (woda w twoich rurach też to ma, mąka w chlebie też) oraz trochę więcej siarczanów (pospolity żul wypija tego więcej w ciągu dnia niż ty przez rok). Każdy myśli ze ta sól to truje ludzi a tymczasem w innym śmieciowym jedzeniu zjadacie całe mnóstwo trującego goovna, które sanepid dopuścił. Ogórki i pomidory teraz kupujesz? Inni kupują? bulwersujecie się jak mozna jeść coś co ma tyle substancji konserwujących? Poczytaj co to jest "wanilina" (tylko nie pomyl z wanilią). Poczytaj o sterydach w mięsie i skonfrontuj to z kolejkami w tesko jeśli rzucą kilka ton piersi drobiowych po 12zł/kg. Ta sól przy tym to mały pryszcz, Ja lubie słone potrawy, kupuję knorra a pudliszki to najlepszy koncentrat i keczup jakie w Polsce robią. I nic mnie nie zniechęci do kupowania tych marek
To jest temat zastępczy wymyslony aby gazety miały pisać o czymś innym niz polityka
Autor: byly hrubieszowiak
szczegóły »
Data dodania: 2012-05-14 08:29:13
