Brulion.Hrubie.pl

A A A

Brulion

Ależ ja wcale tego nie neguję. Nie robię zakupów, ani w Zamościu, ani w Hrubieszowie. Jadąc w rodzinne strony, zatrzymuję się na kawę w Tomaszowie Lubelskim lub w Karpiu. I wcale nie dlatego, że nie jestem lokalnym patriotą, ale dlatego, że mam elegancko podane i nie ryzykuję, że ktoś mi wrzuci peta do filiżanki.
A wiesz dlaczego w Hrubieszowie na bazarku - tzn. placu pełnym tekturowo-drewniano-blaszanych bud - można kupić plastikową odzież, w lokalach zamiast popielniczek są spodki do szklanek a piwo podawane jest w kubkach ze sztucznego tworzywa?. Bo wszyscy się na to godzicie. Bo wybieracie takie władze, które nie chodzą hrubieszowskimi uliczkami, nie mieszkają w Hrubieszowie, nie są waszymi sąsiadami. Bo razem z nimi siadacie w auta i jedziecie do innych miast. Na zakupy, na lody, na piwo itp.

Autor: Aga_W
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 14:21:03

Poza tym Rybo,
Świat trzeba poznawać, próbować coraz to nowych rzeczy. W Hrubielowie mogę w niedzielę spędzić godzinę.... na mszy. Już nawet odległe o niespełna godzinę drogi Roztocze jest i zawsze będzie dla mnie 100 razy bardziej atrakcyjne niz Hrubielów. O innych miejscach w Polsce i na świecie nawet nie wspomnę. u nas gdzie okiem sięgniesz pszenica i buraki (przekleństwo czarnoziemów) gdzieniegdzie skrawek lasku. Wszędzie czyjes polee uprawne. Powinniśmy sie cieszyc, ze mamy granice Państwa i ten Bug... bo poza burakami nie byłoby tu nic.
I jeszcze coś.... co nam przenoszą do miasta Mircze?

Autor: ir.ggggg
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 14:02:50

Tak Rybo,
Wprowadźmy nakaz kupowania wszystkiego w Hrubieszowie. Kpt. Rybo, jestes inteligentnym człowiekiem i dobrze wiesz jakie sa uwarunkowania rozwoju gospodarczego i te ekonomiczne i te nieformalne. Społeczeństwo choć coraz uboższe jest dosyć mobilne i nie będzie siedzieć nas pupie bo lokalny sklepikarz tak by chciał. Będe jechał tam gdzie jest coś fajnego, atrakcyjnego i tam gdzie mi się zwyczajnie w świecie chce albo opłaca.

Autor: muszka
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 13:56:32

Ależ skąd, Vostro!. Masz wręcz obowiązek dbać o tzw. własny interes.
Nie dziw się tylko potem, że wam wszystko przenoszą do Tomaszowa, Zamościa, a nawet do Mircza. Im jakoś opłaca się ściągać do miasta to, na co jest zapotrzebowanie wśród mieszkańców.

Autor: iguska22@op.pl
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 10:09:59

Pomyliłem nicka!!! PRZEPRASZAM! Nie pisałem do żadnego Crispa tylko do Cricka!!!!!
fasd,
nie zrozumiałeś mnie. Idiotyzmemnazywam przekonywanie, ze robienie zakupów w osiedlowych sklepikach jest ok (mimo, ze czesto kosztuje więcej) a w suprmarketach jest czymś złym.
Podobnym idiotyzmem jest krytykowanie Hrubieszowian za to, że jada sobie np w weekend do Zamościa czy gdzieś indziej. Jakby to było cos złego! Osobiście staram się przemiszczac jak najwięcej, daje mi to przyjemność i nie lubie jak ktoś mówi, ze to nie jest patriotyczne. Niby dlaczego? Jeżeli mam ochotę porobic zakupy w W-wie to co komu do tego??? Działam wtedy na szkodę mojego Hrubieszowa i mam czuć się winny??? To jakaś paranoja.

Autor: qq8750
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 09:12:29

Poza tym Crisp, fajki wszędzie kosztują tyle samo... więc nie jest to dobry przykład. A z drugiej strony same fajki nie utrzymają sklepu. Dlatego Twoja argumentacja jest podwójnie nieprawdziwa.
Zresztą, nawiasem mówiąc, wielu właścicieli sklepów pali zagraniczne ;)))

Autor: KrystianLZ
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 09:04:45

Nie rozumiem Was.
1. W naszych sklepikach naprawde nie ma wyboru ciuchów. Są tanie, bazarowe albo jak kto woli giełdowe ciuchy za cenę markowych w większym miescie. Poza tym jest najbardziej popularna rozmiarówka. Ja nie jestem w stanie kupic tutaj fajnej koszuli z długim rękawem bo kończą się na wzroście 182 cm - takich schodzi najwięcej. W Zamościu np kupię bez problemu. To samo granitury... są same plastikowe z bazaru. Wystarczy się ruszyć nawet do Zamościa i kupicie markowy garnitur z dobrego materiału w fajnym kroju za często mniejsze pieniądze. Naprawdę warto się ruszyć i wydac na paliwo, zwłaszcza przy zakupach dla rodziny! Ludzie... ja znam to miasto. Tutaj ciuchland na każdym kroku a wsklepach plastikowe, bazarowe ciuchy. Taki boom nna ciuchlandy mamy.
2. Co do osiedlowych sklepików - sześć supermarketów mam w odległości ok. 1 km (nigdy nie jeździłem na ruskiej ani na gazie) wolę tam raz lub dwa razy w tygodniu spokojnie zrobić odpowiednio duże zakupy (np. bezpośrednio po pracy) niż chodzić do osiedlowego sklepiku i przepłacać. Gdzie tu sens Crisp??????
Crisp, Ty momentami sam sobie przeczysz. Trzeba myślec o własnym interesie, o własnym zyciu i pieniądzach... to interesuje każdego, okalnego sklepikarza nie wyłaczając - on nie myśli o moim, tylko swoim interesie - a nie jakimś dziwnie pojmowanym patriotyźmie.
3. Patriotyzm drogi Crispie to uczciwa praca na codzień.

Autor: gto5000
szczegóły » Data dodania: 2012-02-14 09:00:32

drętwo tutaj jak u cioci na imieniach

Autor: POMPEK
szczegóły » Data dodania: 2012-02-11 14:26:51

Generalnie się z Tobą zgadzam 'F.a.s.d.', jednak w kwestii kosztu wyjazdu do Zamościa za 20zł mam spore wątpliwości. Mnie taki wyjazd kosztuje ok. 40-50zł (nie licząc kosztów eksploatacyjnych pojazdu).

Autor: krygo21
szczegóły » Data dodania: 2012-02-11 14:05:16

Trochę późno, ale odpowiem Smerfetce.
Czyli aktualnie jesteś niazatrudniona, siedzisz w domu - i wyśmiewasz pomysł, że mogłabyś komuś odśnieżyć podjazd. Cóż jest hańbiącego w odśnieżaniu? Tu dochodzimy wg mnie do istoty: Tobie nie chodzi, że pracy nie ma, tylko nie ma takiej pracy jaką byś chciała ("dobrze płatna państwowa posadka"). A przepraszam, za granicą co robiłaś, na uczelni wykładałaś?
A co Tobie do tego ile zarabia się u tego na Kolejowej? Gwarantuje Ci, że jakby płacę minimalną zwiększyć 2x to rok, dwa by się ludzie pocieszyli i by się zaczęło, że 3 000 brutto to niegodna płaca, że ledwo na opłaty starcza itd. Przy okazji - to że oni zarabiają płacę minimalną może oznaczać przyczynę, dla której Ty pracy nie masz w ogóle.
A odnosząc się do zakupów w marketach, osiedlowych sklepach i Zamościu: Vostro zdaje się napisał, że trzeba być idiotą, żeby kupować w osiedlowym, jak można pójść trochę dalej i kupić taniej. Wg mnie trzeba być idiotą, by taką opinię głosić! To chyba dobrze, że w zależności od naszej woli, możemy pójść do sklepu osiedlowego, pod samym domem, a jak mamy chęć kupić wszystko w jednym miejscu i parę złotych taniej, to iść do marketu, a jak chcemy po zakupach zjeść lody na jednej z najładniejszych starówek w Polsce, to wydajemy 20 zł na paliwo i jedziemy do Zamościa? Zupełnie nie rozumiem, jak można się z tej różnorodności nie cieszyć, tylko wyzywać od idiotów tych co robią inaczej.
Zaś śpiewność naszej mowy, choc i ona się gubi już, poczytuję sobie za +. Wystarczy nie udawac warszawiaka, a w chwilach zapomnienia "zacjągąc" i jest ok :)

Autor: kali
szczegóły » Data dodania: 2012-02-11 12:22:21

witam, czy jest u nas wypożyczalnia sprzętu sportowego ??? konkretnie chodzi mi o łyżwy

Autor: Pub
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 16:00:06

Raczej w drugą stronę. Wchodząc na FB widzisz, co nowego na LubieHrubie.pl

Autor: katafi
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 12:25:13

Dziwny pomysł.
Skoro zaglądam na LH to po co jeszcze mam zaglądać na FB?

Autor: mat1
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 12:19:58

Robimy te dodatki dla Was - użytkowników, aby portal żył także na Facebooku! Wielu z Was na pewno często wchodzi na FB i sprawdza, co ciekawego u znajomych, więc teraz możecie sprawdzać także co ciekawego na LubieHrubie!:-)

Autor: omnifix
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 11:06:34

a obiecujesz że nie sprzedasz nas jako farmę?

Autor: bid123
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 10:38:13

Od dzisiaj możecie już zostać fanami LubieHrubie.pl na Facebooku. Zapraszam do klikania "Lubię to!"

Autor: winiary
szczegóły » Data dodania: 2012-02-10 09:29:18

No niestety na LH nie udzielałem się zbytnio, aczkolwiek często tu zaglądałem i do tej pory zaglądam. Jakoś nigdy albo nie miałem ochoty albo czasu na nic nie wnoszące przez mnie komentarze. Kiedyś daaaawno temu brałem czynny udział na forach Hrubieszow.info. Bodaj też pod tym samym nickiem. Odkąd wyjechałem było dla mnie to wszystko przez pewien czas obojętne.
Teraz (jak już wiem, że kiedyś wrócę) probuję się rozeznać co się dzieje w mieście. Stąd też czynny udział w życiu forum.
Myślę, że faktycznie udałoby się znaleźć wspólny temat, idąc właśnie podobnym tokiem myślenia.
Pozdrawiam

Autor: tomii
szczegóły » Data dodania: 2012-02-09 16:03:02

Crick - w starej wersji LH nie widziałem twojego nicka, więc chyba nie wiesz że ten dłuugi wpis, jaki popełniłeś naraża cię na zostanie okrzykniętym "lokalnym mędrcem" albo tym, który zjadł wszystkie rozumy i próbuje podnieść swoje ego trollując na brulionie. Wyluzuj, nie każdemu z tych smutnych ludzi musisz tłumaczyć na czym polega ich trudna sytuacja.
Jak ja wrócę kiedyś do Hrubielowa to chyba sie jakoś dogadamy, bo myślimy podobnie ;) ale jeszcze wiele razy coś ktoś Hrubieszowiakom obieca nim to się stanie.

Autor: Kilo kitu
szczegóły » Data dodania: 2012-02-09 14:09:37

Witam wszystkich.
Widzę, że temat rozgorzał. Cieszę się.
Poczytałem Wasze wypowiedzi i mam kilka zdań na te tematy. Po kolei:
1. Sprawa "lokalnych zakupów". Osobiście nie lubię przepłacać, często również robię zakupy w supermarketach. Jednak nie unikam za wszelką cenę zakupów u lokalnego sprzedawcy, nie robię też u niego na siłę wszystkich zakupów bo jestem "niby lokalnym patriotą?". Mimo też często też u takiego się zaopatruję. Dlaczego? Ma na to wpływ kilka spraw: jakość obsługi, świeże produkty, np. z lokalnych upraw (owoce sezonowe, warzywa), szybkość zrobienia zakupów, wygoda, różnica z ceny paliwa (nie jeżdżę na "ruskiej") a do supermarketów mam w zależności od sklepu 3-10km, często pilna potrzeba jakiegoś produktu, np. świeże pieczywo, wędliny, itp.
2. Odpowiedź "kret_ka". Z wieloma sprawami się zgodzę jeżeli chodzi o opcję cen odzieży, przecen i wyprzedaży. Dotyczy to zazwyczaj tylko markowych ciuchów (kiedyś była taka moda, że markowych ciuchów w Hrub. nie było, więc wszyscy tłumnie do Zamościa na Rynek na zakupy:)).
Może okaże się to Wam dziwne, ale ja zakupy (odzieżowe) robię w Hrubieszowie. Czemu? Wszystkie drobne sklepiki z ciuchami (a jest ich trochę w mieście) mają ten sam asortyment, co markowe sklepy z ciuchami w galeriach handlowych typu H&M itp. (tam jednak mają większe marże za koszt lokalu). Nie muszę mieć na ubraniu znaczka „Adidos, Najki, itp.” No i nie muszę się obijać od setek ludzi w sklepach i mierzyć ciuchów, które przed chwilą leżały na stercie zdeptane na podłodze. Cena jest porównywalna, może nawet czasem niższa w Hrub. - wiem z doświadczenia.
Wracając do przecen (np.50%) - no niestety w Hrubieszowie jest to rzadkością, a powinno być na porządku dziennym wyprzedawanie posezonowego asortymentu.
3. Do "Pirat_Z_Karaibów" temat zatrudnienia rodziny, znajomych - w pełni się z Tobą zgadzam w tym temacie. Może "mały sklepik osiedlowy" jest złym (za drobnym) przykładem ale o to też chodzi, że odbija się to na zatrudnieniu.
4. Co do dorabiania się. Skoro tak kogoś to w oczy kole, to czemu nic z tym nie zrobi? Czemu sam czegoś nie otworzy? Myślenie nie boli! Zamiast tracić czas, nerwy i energię na to jak to ktoś ma lepiej może warto ten czas i energię poświęcić na przemyślenie jak to sobie zrobić lepiej? Chociaż wiem, że łatwiej mieć wszystko w d* czekając co miesiąc na wypłatę. Bo praca dla siebie to niestety praca 24/7, nawet jeżeli się na przykład nie kopie dołów przez 8h dziennie, reszta dnia to też praca. Organizacja pracy, koszty, dostawy, kontakty, telefony, itp. cała reszta czynników - na to trzeba czasu, wiedzy. Nie ma wiedzy - trzeba czytać, szukać, douczać się - czas, czas i jeszcze raz czas. Okazuje się, że w pewnym momencie może go zabraknąć dla samego siebie. Dlatego łatwiej pracować dla kogoś, no ale wtedy się trzeba liczyć z tym, że nie da się dorobić "ponad to" co się zarabia.
A co do pracowników: jeżeli ktoś jest dobry a tym bardziej nie do zastąpienia to powinien znać swoją wartość. Staż pracy to wiedza, doświadczenie, lepsza wydajność (czyli zmniejszanie kosztów) - w takiej sytuacji może warto chociaż spróbować negocjować chociaż minimalną podwyżkę (trzeba mieć dobre atuty do negocjacji) - dużo na ten temat można poczytać w internecie, jak negocjować wynagrodzenie. Jak wspominałem myślenie nie boli, a "wujek Google" zawsze służy pomocą. Wystarczy chcieć.
5. Kpt. Ryba - rozwaliłeś mnie tym: "No, a jeżeli jeszcze na dodatek, sąsiad jest właścicielem tego sklepiku, to tym bardziej zakupów w nim robić nie będę. Wolę do Zamościa, do Chełma pojechać. Stracę na bilet, paliwo i czas, ale nie będzie mi dziadyga jeden, bogactwem w oczy dźgać!" hehe :D No ale widzisz, że tak niestety to wygląda w praktyce, takie ludzie mają podejście. No ale dobrze, że umiesz się też z tego śmiać, bo wiesz jak jest.
6. Vostro: ja za punkt honoru też nie obieram sobie utrzymywania kogokolwiek z wyjątkiem właśnie siebie i bliskich. W pełni rozumiem, że jako priorytet stawiasz utrzymanie rodziny i całkowicie się z tym zgadzam. Nie wiem skąd tyle agresji i frustracji w Twoim poście. To że sugeruję, jakie działania mają wpływ na polepszenie lokalnej sytuacji (przykład sklepiku jest za mały!) nie znaczy, że kogokolwiek zmuszam do takich działań. Każdy ma swoje zdanie, każdy ma swoje życie i najlepiej niech tego pilnuje i właśnie swoim życiem żyje. A co do "byznesmenów" to jak napisałem wyżej: może zamiast zawiści jak to jest komuś lepiej spróbować zrobić coś samemu, żeby żyć na podobnym poziomie? Droga długa i żmudna ale może opłacalna? Tylko wtedy trafią się ludzie dla których Ty będziesz "byznesmenem" krwiopijcą, bo masz lepiej od nich. Zawsze warto popatrzeć jak to wygląda z obu stron i postawić się na stanowisku tej drugiej osoby. Łatwiej jest wtedy cokolwiek ocenić.
7. Do "000": Kilka ostatnich zdań Twojego postu skwituję tak: Może warto zrobić coś, żeby to lokalna ludność przyjeżdżała do Hrub. właśnie tak jak "nasi" jeżdżą do Zamościa? Z Twojej wypowiedzi wynika, że dzięki temu miasto by się rozwijało. Jaki Ty jako osoba masz wpływ na to? W teorii brzmi to dobrze. Może masz jakieś pomysły? Jeśli tak, zgłoś je, poszukaj kogoś kto ma "głos" żeby je przedstawić np. na spotkaniu rady miasta.
8. Były hrubieszowiak: "Teraz chyba nie jeżdzą, bo podobno w czasie ostatnich mrozów centrum Hrubielowa opustoszało. Rusałka wytrąciła parafinę i jeździli tylko ci co mają gaz ;)" Padłem!
9. Cypis: czyli wiesz jak jest.
Macie swoje zdania, pomysły? Zapraszam do czynnego udziału w dyskusji!

Autor: roman
szczegóły » Data dodania: 2012-02-09 13:45:54

Crick - To co opisałeś nie jest optymistyczne a w ręcz dołujące ale w pełni się z Tobą zgadzam. Masz rację!

Autor: Beta
szczegóły » Data dodania: 2012-02-09 09:09:45