Brulion.Hrubie.pl

A A A

Brulion

A konkretnie, to któremu z nich, chciałbyś "wziąć do łapy"?.

Autor: marysia1994.94
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 14:12:24

Może kpt. Ryba albo Fasd coś pomogą w kwestii wzięcia w łapę? Oni widzę orientują się w każdym temacie i na wszystkim się znają ;)

Autor: nick123
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 13:24:44

No i trzeba wiedzieć ile dać. Biorą wszyscy, którzy mają okazję - tylko każdy ma inną granicę, gdzie łapówkę nazywa cię konsultacją, szkoleniem, doradztwem itp

Autor: pm29
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 13:01:46

W łapę można dać ale po pierwsze to trzeba mieć co dać, po drugie trzeba wiedzieć komu :-(

Autor: MARTIN10
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 12:28:17

To zacznij bić żonę, niech ona pije dużo alkoholu, zapuśćcie grzyba w domu. Normalni ludzie nie dostają renty.
Rentę dostają przeważnie pijaki i margines. Człowiek zadbany, normalny, który po prostu przewlekle zachorował nigdy renty nie będzie miał - chyba, że da w łapę

Autor: MRM
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 12:18:55

'były hrubieszowiaku'
Moja małżonka nie pracuje dlatego, że ma uraz kręgosłupa i przyznany I stopień inwalidztwa, ale żeby było śmieszniej nie przyznano jej renty z uwagi na zbyt krótki staż pracy.
Podejmuje się jakichś prac chałupniczych, które może wykonywać w domu, na wózku inwalidzkim ale to są często groszowe sprawy. Zapewne ty to zrozumiesz, ale 'kpt. Ryba' i 'Fasd" raczej nie.

Autor: xedek1993
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 10:36:08

Zapewne kapitanie ty już możesz sobie pozwolić na "nic nierobienie" i na dupie siedzenie ?

Autor: szycho123
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 10:29:17

'jedyny_taki', jako motto do dalszego działania, zacytuję ci wypowiedź jednego ze stałych bywalców ławeczki w bardzo popularnym serialu:
"Nic się nie zmienia, od na dupie siedzenia".

Autor: arek1271
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 10:20:44

Wiesz - nie znają realiów, bo może prowadzą własną działalność i nie mają problemów ze zleceniami. To jest chyba idealne rozwiązanie, zważywszy na to, że teraz tacy ludzie praktycznie wszystkie ważniejsze wydatki wpuszczą sobie w działalność.
Ale nie rozumiem, dlaczego "prace na mrozie i deszczu" traktujesz jako trudniejszą i bardziej wymagającą? Jak miałem szefa-despote to wolałem siedzieć poza biurem i robić fizycznie niż słuchać jego filozoficznych wywodów. Przez stresowe sytuacje w biurze miałem problemy z sercem, więc każda praca może być ciężka.
A to, że małżonek nie pracuje to czyja to wina? Ja bym nie mógł siedzieć od rana do wieczora nic nie robiąc - w Hrubieszowie pewnie zająłbym się smuglerstwem ;)

Autor: puella28
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 09:13:57

Zgadzam się z tobą 'były hrubieszowiaku'.
Najwyraźniej zarówno 'Fasd' jak i 'kpt. Ryba' nie znają realiów panujących w relacjach na linii pracownik-pracodawca, sami posiadają dobre dochody bez potrzeby pracy na mrozie czy deszczu i z tego też powodu nie potrafią zupełnie zrozumieć ludzi posiadających inne doświadczenia w tym zakresie lub posiadających inny punkt widzenia. Gdyby przyszło im przeżyć miesiąc za 900zł, w przypadku kiedy współmałżonek nie pracuje, a na utrzymaniu jest jeszcze 3 dzieci to zapewne zmieniliby zdanie. Tak to już jest gdy dyskutuje się z kimś, kto nie zaznał "biedy" ni razu lub zapomniał jak to było kiedy "nie starczało do pierwszego".

Autor: wicek666
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 08:11:29

Fasd -masz rację, w normalnych warunkach umowa śmieciowa, dla logicznie myślącego pracownika jest lepsza. Ale w najbliższym otoczeniu miałem przykłady pracodawcy-kombinatora, który po pierwsze: ok. pół roku zwlekał z wypłatą, po drugie: - ucinał wynagrodzenie wymyślając bardzo idiotyczne powody np zostawienie w zimie na 5 min samochodu na chodzie, żeby sie zagrzał. I mógł to robić bo umowa była podpisywana PO wykonaniu pracy.
Już wolałbym kasą podzielić się z tymi darmozjadami w ZUS ale mieć wypłatę pewną, i zagwarantowany jakiś termin wypowiedzenia. Umowa śmieciowa może być zgodnie z prawem rozwiązana z dnia na dzień.
Więc jeśli masz normalnego, szanującego cie zleceniodawce i sam potrafisz myśleć - to ok, sam bym tak chciał. Ale rzeczywistość przeważnie jest inna

Autor: recesor
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 07:42:40

I JA sam zdecyduję, czy te 200 zł przechlac czy wykupic sobie ubezpieczenie dodatkowe zdrowotne. Niewątpliwie minister zdrowia, a najlepiej jakiś jego pośredni urzędnik, zdecydowałby lepiej o moich pieniądzach, a jakoś mam dziwnie przyjemne uczucie, kiedy o sobie decyduję ja, a urzędnik.

Autor: studio figura
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 00:45:35

Włączę się na chwilę do zajmującej dyskusji.
No właśnie, smerfetka, czemu Ty nie masz, jak to określiłaś "bezpiecznej dobrze płatnej państwowej posadki"?. Czego Ci brakuje?.

Autor: kaska241980
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 00:43:39

Smerfetka,
Jak ktoś zwraca się do ogółu brulionowiczów zwrotem "ale jesteście żałośni", to już w tym momencie mniemac można, że jego/jej wypowiedź do rozsądnych należec nie będzie (rozsądni ludzie nie obrażają na wstępie swoich rozmówców, kulturalni w ogóle nie obrażają).
Ale spróbujmy. Piszesz więc, że w jakiejś kompanii karnej pracuje się 5 dni w tygodniu po 8h! Brzmi strasznie...do tego - moje ulubione - "marne grosze". Jak naprawdę chcesz powiedziec, jak bardzo źle tam ludzi traktują, to nie podawaj argumentu że 5dni i 8h, tylko chocby podaj stawkę. Bo znaczy "marne grosze"? Może dla Ciebie to marne grosze, a dla kogoś innego godziwa zapłata?
Poza tym - i tu dochodzimy do istoty wypowiedzi - o zgrozo, prawo pozwala, aby wynagrodzenie za pracę kształtował rynek, a więc to, ile dla konkretnego pracodawcy w konkretnym miejscu i czasie znaczy konkretna praca. No barbarzyństwo czyste! Przecież pensję powinien ustalac minister pracy - najlepiej równą dla wszystkich ("brzuchy mamy wszyscy takie same").
I na koniec wisienka - w ramach odgryzienia się mówisz "Ty pewnie masz bezpieczną dobrze płatną PAŃSTWOWĄ posadkę". Czyli rozumiem stanowisko idealne - państwowe, z którego nie wyrzucą? Ostatnio nawet o tym pisałem tu.
Jeszcze moja opinia co do tych obrzydliwych umów śmieciowych. Pracując na śmieciowej umowie zlecenia zarabiam X zł. Moja śmieciowa umowa gwarantuje mi urlopy prawie analogicznie do tych w kodeksie pracy (i tak ich nie wykorzystuję w pełni). Gdybym miał umowę o pracę, miałbym parę dni w roku wolnego więcej i powiedzmy 0,8 x zł. Czyli (dla smerfetki) zamiast obecnych np. 1000 zł zarabiałbym 800 zł. Na emeryturę (o żenującej i tak wielkości) nikt z moich pracujących znajomych nie liczy.

Autor: 112233
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 00:41:16

A to wynika z tego że w tej naszej pięknej ojczyźnie ludziom trochę sie poprzewracało w głowach i już nie szanują drugiego człowieka a takich przypadków jest teraz coraz więcej Ty pewnie masz bezpieczną dobrze płatną państwową posadkę ale większość w naszym rejonie ciężko pracuje i żyje na skraju nędzy. Pracodawcy teraz kombinują jak zatrunić ludzi za mniej niż najniższa krajowa bo przecież ponoszą ogromne koszty i wymyślają to na umowe zlecenie, to na prowizji, to na 1/3 etatu lub wymagają własnej działalności gospodarczej. A nie może być tak normalnie żeby ludzie szli do pracy i nie bali się tego że mało zarobią w tym miesiącu i skąd wezmą na mleko dla dziecka lub z czego czynsz zapłacą To jest wielki problem w naszym rejonie i nie tylko. Szlak mnie trafia nawet pisząc o tym.

Autor: ooleńka
szczegóły » Data dodania: 2012-01-31 00:02:58

No i co z tego wynika?. Przecież to nie jest zakład pracy przymusowej i nikt nie zmusza cię do pracy w nim. Możesz przecież pracować w innej, o wiele lepszej firmie.

Autor: szpak
szczegóły » Data dodania: 2012-01-30 21:54:57

Ależ jesteście tu żałośni Wyobraźcie sobie że są większę problemy niż ten o który był pierwszy na LH Pisałam że firma która poszukuje osób do pracy to Wyzyskiwacze. Ludzie pracyją tam 5 dni w tygodniu po 8 godz. a zarabiają marne groszę niektórym nawet nie zwraca się za dojazdy Paranoja a co jest śmieszne że jest to zgodne z naszym poronionym prawem Szok!

Autor: ever
szczegóły » Data dodania: 2012-01-30 21:29:57

do 'kpt. Ryba'
"Nie wzywaj imienia Pana Boga swego nadaremno" ...

Autor: kristiv1
szczegóły » Data dodania: 2012-01-30 18:30:02

Bardziej mi chodziło o ówcześnie działające forum, przy konkurencyjnym portalu.

Autor: asia
szczegóły » Data dodania: 2012-01-30 12:30:56

Boże, czy wy do wszystkiego musicie mieć instrukcję?. Jazda po rondzie - problem. Ustawili światła na skrzyżowaniu - bez instrukcji nie da rady. Teraz gość jaja sobie robi, pisze teksty aż ociekające ironią - bez pół litra "nie rozbieriosz".

Autor: kibic10
szczegóły » Data dodania: 2012-01-30 10:32:44